Zastanawiam się, jak to się dzieje, ze im bardziej dbamy o innych tym mniej ci inni dbają o nas, tym mniej mamy od nich wsparcia i pomocy. Czuję się dziś zawiedziona i to przez osobę która powinna mnie wspierać najbardziej. Czy warto gonić za marzeniami? Czy warto ryzykować? Wyobrażacie sobie Lucynkę jako właścicielkę przydworkowej kawiarni w Sopocie? Z babeczkami, mnóstwem ksiązek i wieczorkami poetyckimi?
z pewnością byłaby to chyba jedna z najwspanialszych kawiarni na świecie.
OdpowiedzUsuńPodobno kiedy bliska osoba traci nami zainteresowanie - czy to krótkotrwałe, czy dłuższe - okaże je nam z powrotem, kiedy to my zaczniemy ją ignorować i traktować jej własną "bronią".
OdpowiedzUsuńW każdym razie jakoś tak chciałam to wyrazić ;-)
Zawsze warto gonić za marzeniami, bo marzenia się spełniają. Jeśli pragnie się czegoś bardzo bardzo mocno, to, to się spełni prędzej czy później. Ja wyznaję zasadę, że zawsze warto zaryzykować i potem nawet jak się nie uda, być szczęśliwym, że się zaryzykowało, niż do końca życia zastanawiać się, a może powinnam była wtedy... Ryzyko pozwala nam spełniać marzenia. Gonić za marzeniami warto bo bez nich nasze życie będzie nijakie...
OdpowiedzUsuń